O blogu

 Na początku lat 70. XX wieku zaczęła się w Polsce — a dokładniej w realiach Polski Ludowej (PRL) — moja przygoda z kolekcjonowaniem autografów. To, że mieszkałem w Warszawie, było ogromnym atutem i otwierało przede mną możliwości spotkań z wieloma znanymi osobami.

Coraz częściej bywałem w teatrach, a po przedstawieniach — wraz z grupką podobnych pasjonatów (niektórzy byli zapewne kilkakrotnie starsi ode mnie) — cierpliwie czekaliśmy przy garderobach lub bocznych wyjściach, aż pojawią się aktorzy. Była w tym jakaś szczególna atmosfera: odrobina emocji, trochę niepewności i ogromna satysfakcja, gdy wreszcie udawało się zdobyć upragniony podpis.

Coroczne majowe kiermasze książki pod Pałacem Kultury i Nauki stanowiły kolejną znakomitą okazję do spotkań z pisarzami. Można było nie tylko kupić ich książki, ale także zamienić kilka słów i poprosić o dedykację — stąd w mojej bibliotece do dziś znajduje się sporo egzemplarzy z osobistymi wpisami autorów. Bywały też inne, mniej formalne okazje do takich spotkań — a kilku z tych ludzi było nawet moimi znajomymi.

Z biegiem lat uzbierała się całkiem pokaźna kolekcja autografów — przechowywana głównie w trzech, bardzo skromnych notatnikach. Po wyjeździe do Kanady przybyło jeszcze kilka podpisów, jednak stopniowo moje zainteresowanie tym hobby zaczęło słabnąć. Życie skierowało mnie na inne tory. Niemniej jednak do dnia dzisiejszego, gdy mam okazję na uzyskanie dedykacji od autora, zawsze ją wykorzystuję.

Notatniki jednak przetrwały. Przez długi czas leżały gdzieś na uboczu, trochę zapomniane. Dopiero niedawno, z czystej ciekawości, ponownie do nich zajrzałem — i szybko odkryłem, że każdy podpis kryje w sobie własną historię. Nie tylko o osobie, która go złożyła, lecz także o miejscu, czasie i okolicznościach jego zdobycia. Niektóre z tych historii pamiętam bardzo wyraźnie, inne zatarły się już w mojej pamięci. Mimo to z prawdziwą przyjemnością — po tylu latach — wracam do tych zapisków.

Ten blog jest próbą ocalenia tamtych chwil. Chciałbym stopniowo prezentować poszczególne autografy i dzielić się związanymi z nimi historiami — tak, jak je dziś pamiętam.

Z czasem pojawią się tu również inne pamiątki: przypinki, odznaki, znaczki metalowe, a być może także drobne przedmioty, które towarzyszyły mi przez lata i które również mają swoje, często nieoczywiste, opowieści.

Mam nadzieję, że znajdzie się tu także miejsce na szersze wspomnienia. Zdarza się bowiem, że jeden przedmiot, jedno wydarzenie czy jedno nazwisko uruchamia całą lawinę skojarzeń i staje się początkiem kolejnych historii.


THIS BLOG IS ALSO AVAILABLE IN THE ENGLISH LANGUAGE / TEN BLOG JEST RÓWNIEŻ DOSTĘPNY W JĘZYKU ANGIELSKIM


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz