piątek, 15 maja 2026

Henryk Lesiuk — polski długodystansowiec

Część IV: Międzynarodowe zawody lekkoatletyczne Polska-Kanada-Wielka Brytania, 30 czerwca 1974 r. na stadionie "Skra" w Warszawie


Następny autograf należy do Henryka Lesiuka. Według mojej ówczesnej notatki był to po prostu „biegacz”, który „dnia 30 czerwca 1974 roku zdobył pierwsze miejsce w biegu z przeszkodami”. Sam zawodnik dopisał pod swoim podpisem: „3000 (z przeszkodami) — 8.29.0”.

Henryk Lesiuk
Dopiero po latach, korzystając z dostępnych dziś źródeł, mogłem dowiedzieć się o nim znacznie więcej. Henryk Lesiuk (ur. 1948) był polskim lekkoatletą, długodystansowcem specjalizującym się w biegu na 3000 metrów z przeszkodami. Reprezentował m.in. Wisłę Puławy oraz Legię Warszawa. Był trzykrotnym medalistą mistrzostw Polski na tym dystansie: zdobył złoty medal w 1975 roku, srebrny w 1971 oraz brązowy w 1974.

Jego rekord życiowy w biegu na 3000 metrów z przeszkodami wynosił 8:26,6 i został ustanowiony 29 czerwca 1975 roku — a więc zaledwie rok po naszym spotkaniu. Oznacza to, że wynik zapisany na moim autografie był tylko nieco słabszy od jego życiowego osiągnięcia, co nadaje tej pamiątce dodatkową wartość.


Blogs are also available in the English language / Blogi są również dostępne w języku angielskim

2 komentarze:

  1. Kiedyś oglądałam długodystansowe biegi transmitowane w telewizji z okazji Igrzysk Olimpijskich, podziwiam wytrzymałość biegaczy, bo co innego krótki sprint na 100 czy 400 metrów, a zupełnie inaczej trzeba rozłożyć siły na 3000 metrów, a już taki bieg na 10 km to niema ruletka, bo pamiętam, że ten, kto długo biegł jako pierwszy z reguły nie wygrywał, na finiszu wyprzedzali go inni, którzy mieli rezerwy siły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zazwyczaj biegacze na dłuższe dystanse starają się "nie wybijać", dopiero na samym końcu zaczyna się prawdziwa walka o czołowe miejsca. Sam nigdy nie biegałem, ale jest to ogromny wysiłek. A co dopiero maratony! Chociaż, jak wspominałem, sportem się nie interesuję, do tej pory pamiętam, jak w 1988 roku oglądałem bieg Bena Johnsona na Olimpiadzie na 100 metrów-i go wygrał, zdobywając złoty medal i pobijając rekord świata. Niestety, niebawem okazało się, że brał środki dopingujące, stracił medal i z tego zrobił się straszny skandal.

      Usuń